Radio ROMANTYKA

Nigdy Nie mów Nigdy...

25.05.2006

23:58

Czwartek

Med Zoom

czy to kiedyś wróci...wszystko w rekach Pana...ale po co były słowa bez pokrycia bede na dobre izłe tylko na dobre jak widac starczyło uporu a więc wszystko inne z uczuciem na czele było fikcją....jeden wyskok zniszczyc moze wszystko choć pragniemy sie zmienic i nie zdradzamy....

25.05.2006

23:55

Czwartek

Med Zoom

W 1999 r wyszedł na rynek album mało znanego wówczas artysty Marca Anthonego obecnie męża JL,artysta hispańsko języczny zaspiewał po angielsku i to jakim głosem Enrique  Iglesias i Ricky Martin to tylko rzemiesliczy przy artyscie...
Ten wydany w 1999 r album Nosił tytuł Marc Anthony i zawierał rewlacyjny dwujezyczny materiał w skład którego wchodziły głównie ballady a dokładnie
1,When i dream at Night - na długą romantyczna noc kawałek idealny
2.am i the only one - tak dobry ze az piekny
3.i need to know
4.You Sang to me - jedna z najpiekniejszych piosenek jakie słyszałem,wiele wspomnien....
5.My baby You
6.No one
7.How could i - jesli posłuchasz ra zapragniesz jeszcze raz...
8.Thats ok
9.Dont let me leave - jakze prawdziwa...
10.Remember me
11.Youve been good to me
12.Love is all
13.Dimelo
14.Como ella me quiere a mi
15.de la vuelta
album dobry a nawet bardzo dobry....

25.05.2006

23:55

Czwartek

Med Zoom

niekiedy wpojone przez jedenego z rodziców kroki są najlepsze nauczył dążyc do śmierci i dążymy do niej wstydzac się zyc,poznajemy kogos na kim nam zalezy i nie wiemy co robić....życ czy sie zaczac bac i oddejsc,,,przujemy wszystko,ale serce chce inaczej i kiedy juz jestesmy inni nie dadza nam szansy,i znów wracamy do dazenia do śmierci choć bło juz tak blisko aby to zmienic i pojść nowa droga ale wtedy potrzebna jest dłon silnej zakochanej osoby aby było dobrze nawet kiedy jest zle,ale wtedy najczesciej człowiek zostaje sam...jesli o czytasz to wiesz ze to jest prawda,robie dziwne rzeczy tylko z jednego powodu i walcze od miesiecy nie tylko z soba...

25.05.2006

23:55

Czwartek

Med Zoom



25.05.2006

23:55

Czwartek

Med Zoom

...oto w jaki sposób mozna traktowac słowa i uczucia wiekszosci kobiet....kocham inie zostawie moze oznaczać masz juz nóz w plecach....

14.05.2006

11:37

Niedziela

Med Zoom

Samotność - jak sobie z nią poradzić ?
              Jedno z najpowszechniejszych źródeł cierpienia to samotność. Od czasu do czasu jest ona udziałem każdego z nas, ale niektórzy doświadczają jej przez całe życie. Samotność to bolesna świadomość, że brak nam znaczących kontaktów z innymi ludźmi. Pociąga ona za sobą wrażenie wewnętrznej pustki połączonej ze smutkiem, zniechęceniem, poczuciem oddzielenia, niepokojem, któremu towarzyszy silne pragnienie, by być chcianym, komuś potrzebnym. Ludzie samotni czują się często porzuceni, niechciani, odrzuceni, nawet gdy są w wśród ludzi. Ogarnia ich poczucie braku nadziei i silne pragnienie jakiejkolwiek relacji, która uśmierzyłaby straszny ból osamotnienia nie z własnego wyboru. Nic dziwnego, że ludzie osamotnieni mają niskie poczucie własnej wartości i często żywią przekonanie: "chyba nie jestem nic wart, bo nikt nie chce ze mną być". Chrześcijański psycholog, Craig Ellison, wyróżnił trzy typy samotności: emocjonalną, społeczną i egzystencjalną. Samotność emocjonalna wiąże się z brakiem albo utratą Intymnej więzi psychologicznej z drugą osobą. Osoba osamotniona emocjonalnie czuje się całkowicie sama i może wrócić do normalnego życia przez nawiązanie nowych, głębokich związków z ludźmi. Samotności społecznej towarzyszy poczucie braku celu, niepokoju, pustki. Człowiek odczuwa, że znajduje się na marginesie życia. Potrzebuje wtedy nie tyle głębokiego związku z jedną osobą, ile grupy akceptujących ją przyjaciół i umiejętności współżycia w grupie. Samotność egzystencjalna łączy się z poczuciem izolacji, która pojawia się wtedy, gdy człowiek oddzielony jest od Boga. Życie nie ma dla niego sensu ani celu. Taki człowiek potrzebuje głębokiej i rozwijającej się społeczności z Bogiem, najlepiej w obrębie społeczności ludzi wierzących. Zanim przejdziemy do dalszych rozważań, należałoby wyraźnie powiedzieć, czym różni się samotność od odosobnienia. Odosobnienie to dobrowolne usunięcie się ze społeczności ludzkiej; samotność przychodzi wówczas, gdy jesteśmy zmuszeni do egzystowania w pojedynkę. Odosobnienie może być doświadczeniem odświeżającym, regenerującym siły, przyjemnym; samotność jest bolesna, wyczerpująca i nieprzyjemna. Odosobnienie rozpoczyna się i kończy zależnie od woli człowieka; samotność ogarnia nas niezależnie od nas i pomimo naszych wysiłków, by ją przerwać.


13.05.2006

21:10

Sobota

Med Zoom

Jak sobie z samotnością radzić


Świecki psycholog może dawać rady w rodzaju: zmień pracę, wstąp do jakiegoś klubu, bądź pozytywny, stań się ekspansywny, ożeń się, wybierz się w podróż, przeprowadź się, zabaw się, nigdy nie zostawaj sam, słuchaj radia, oglądaj telewizję, chodź do kina, czytaj dobre książki, znajdź sobie hobby, zajmij się sprawami kultury, poszerz swoje horyzonty, graj, odpoczywaj, i wszystkie te sposoby mogą przynieść chwilową ulgę, ale nie rozwiązują leżącej głębiej przyczyny samotności ani nie przynoszą trwałych rezultatów.
Jak zatem dotrzeć do tej ukrytej przyczyny i spowodować zmiany, które przyniosą trwałe rezultaty?
Dostrzeżenie problemu.
Słowo "osamotnienie" w naszym społeczeństwie kojarzy się raczej negatywnie. Dla wielu ludzi przyznanie się do samotności to przyznanie się do porażki towarzyskiej, uznanie, że są mało atrakcyjni, niezdolni do kontaktów z innymi ludźmi. Można jednak sobie uświadomić, że w pewnych chwilach każdy człowiek czuje się samotny. Kiedy zauważymy u siebie taki stan, to pierwszym krokiem do wyzdrowienia będzie uznanie samotności, uznanie, że jest ona bolesna i podjęcie decyzji, że coś należy z tym zrobić.
Rozważenie przyczyn.
Samotność, jak stwierdziliśmy, może mieć wiele przyczyn. Jeżeli ustalimy przyczyny dotyczące konkretnego przypadku, możemy się wtedy nimi zająć gruntownie, zamiast poprzestawać na eliminowaniu symptomów. Zaakceptowanie tego, czego nie można zmienić.
Rozważając przyczyny, należy pamiętać, że choć niektóre sprawy można zmienić (np. złe mniemanie o sobie, nastawienie samoobronne), pewne sprawy zmianie nie ulegną, Osamotniona wdowa nie może otrzymać z powrotem swojego męża, nie możemy też zahamować współczesnej tendencji do częstych przeprowadzek, które powodują opuszczenie i osamotnienie. Ale choć nie jesteśmy w stanie odmienić okoliczności, możemy zmienić nasz stosunek do swojej sytuacji. Po pierwsze, należy rozwijać własne życie wewnętrzne, swoje zainteresowania, doceniać w życiu to, co dobre, mieć poczucie humoru. Jest to coś więcej niż próba uzbrojenia się w "moc pozytywnego myślenia". Wiąże się to z odrzuceniem litości nad sobą i gotowością dostrzegania dobrych stron życia, nawet w obliczu niesprzyjających zmian społecznych, samotności i zniechęcenia. Po drugie, należy rozwinąć styl życia "na bieżąco". Gdy unika się kontaktów z innymi, efektem jest mała aktywność, nasila się poczucie samotności, Natomiast praca, zaangażowanie w jakieś działanie, uczestniczenie w nabożeństwach - to wszystko utrzymuje samotnych w kontakcie z ludźmi, którzy mogą im pomóc wyrwać się z osamotnienia i smutnych rozmyślań. Po trzecie, wiara pozwala ludziom widzieć życie jako znaczącą całość, pozwala znaleźć cel i sens życia oraz wzmacnia człowieka przez obdarzenie go pewnością Bożej obecności i siły, nawet wtedy, kiedy nie mogą ulec zmianie okoliczności. Ludzie samotni często nie mogą zmienić środowiska, ale z Bożą pomocą mogą zmienić nastawienie.
Zmienienie tego, co może być zmienione.
Choć nie jesteśmy w stanie zmienić niektórych przyczyn osamotnienia, inne jednak można wyeliminować. Można na przykład zrezygnować z oglądania części programów telewizyjnych, poświęcić więcej czasu rodzinie, albo na pracę w zborze. Chodzi tu o wyjście na przeciw innym, choć dla niektórych ludzi będzie to szczególnie trudne z powodu braku poczucia własnej godności, braku odwagi i braku umiejętności zachowań społecznych.
Rozwijanie poczucia godności własnej.
Ludzie samotni muszą poznać swoje mocne strony, zdolności, talenty, a także słabości. Zgodnie z twierdzeniem pewnego psychologa, wielu ludzi przechodzi przez życie wciąż przekonując siebie, że są brzydcy, niezdolni, nielubiani. Często porównują się z ludźmi powszechnie znanymi i to przekonuje ich o własnej niższości. W efekcie rozwija się w nich niskie poczucie własnej wartości i brak pewności siebie, co powoduje trudności w radzeniu sobie z nowymi sytuacjami. Jeżeli tak właśnie myślisz o sobie, to wiedz, że w Bożych oczach każdy człowiek jest cenny i kochany, każdy grzech może zostać przebaczony, każdy posiada dary i zdolności, które można rozwijać, a też, że wszyscy ludzie mają słabości, z którymi można i trzeba żyć. Musisz zrozumieć, że nikt nie osiąga doskonałości w tym, co robi, ale ciągle powinien próbować. Musimy nauczyć się robić wszystko najlepiej jak potrafimy, z Bożą pomocą i na miarę naszych zdolności.
Podejmowanie ryzyka.
Nawet ludzie o właściwym poczuciu własnej godności potrzebują czasem wiele odwagi, by wyjść na przeciw innym. A co się stanie, jeżeli mnie skrytykują, odrzucą, albo nie zareagują? Jest to zawstydzające. Musimy jednak starać się wyjść na przeciw innym ludziom. Zastanówmy się z kim moglibyśmy nawiązać kontakt i przemyślmy jak się do tego zabrać.
Nabywanie umiejętności.
Jak już powiedzieliśmy, ludzie samotni są społecznymi kalekami. Wykazują brak wrażliwości na potrzeby innych i nie posiadają podstawowych umiejętności komunikowania się. Powinniśmy poznać nasze główne błędy w zachowaniu i nauczyć się, jak należy odnosić się do ludzi, by ich do siebie nie zrażać.
Zaspokajanie potrzeb duchowych.
Jedna z pieśni chrześcijańskich zaczyna się od stów: "Czemuż mam być sam, przecież Jezusa mam." Prawdą jest to, co powiedział sam Bóg, iż człowiek, aby uniknąć samotności, potrzebuje drugiego człowieka, ale za daleko poszli ci psychologowie, którzy twierdzą, że jedynie kontakty z ludźmi są rozwiązaniem problemu samotności. Nie zauważają tego, że tak naprawdę samotność nie znika zupełnie dopóty dopóki oprócz kontaktu z ludźmi, człowiek nie nawiąże łączności z Jezusem Chrystusem. On kocha wszystkich bez zastrzeżeń. On za nas umarł i umożliwił dostęp do siebie przez przebaczenie grzechów. Chrystus przyjmuje nas jako adoptowane dzieci i staje się przyjacielem bliższym niż brat. Jego Duch Święty zamieszkuje w nas, pomaga nam, modli się za nas i czyni nas coraz bardziej podobnymi do Chrystusa. Bóg jest rzeczywisty i można odczuwać Jego obecność. Porozumiewa się z nami poprzez swoje Słowo, chociaż nie możemy Go słyszeć uszami. Bóg jest także niewidzialny - nie można Go dotknąć ani zobaczyć. Ale istnieje Jego widzialne Ciało - Kościół. Kościół powinien być społecznością niosącą pomoc i uzdrowienie, promieniującą miłością, akceptacją i wsparciem. Jako członkowie takiej społeczności, winniśmy okazywać sobie nawzajem pełną miłości akceptację i wskazywać ludziom osamotnionym zarówno na samego Chrystusa, jak i na Kościół, który Biblia nazywa Jego Ciałem na ziemi.





13.05.2006

21:10

Sobota

Med Zoom

Kilka lat temu na firmamecie gwiazd pojawił sie szczególny boysbend rewlacyjne głosy Boyz II Men pierwszy album rewelacja,przerwa 2 letnia i oto kilka lat temu ukazał się album zatytułowany po prostu II...i po sukcesie piosenki On Bended knee ...zrobiło sie cicho a szkoda bo zespół wydal tylko jedengo singla z tej płyty a przebojów było co najmniej dwa....wogóle szkoda takich głosów..a co na tej płycie oprócz tego jedynego znanego masa przeboju przedewszystkim Yesterday piosenka Beatlesów wykonana acapela...piękna
1.Thank You
2.All Around the world
3.U know
4.Vibin
5.i sit away
6.Jezzebel
7.Khalil
8.Trying times
9.ill make love to you
10.on bended knee
11.50 candeles
12.water runs dry
13.Yesterday

<< < 12345... 6 > >>

Autor tego moBloga

DYDYMUS
nokia
nokia

Mój telefon:

Nokia N95
Moje zdjęcia
Moja muzyka
Moje wideo

Nick na YouTube: dydymus

Ulubione | Dodane

Brak
Brak
z « »